Chyba biskup trochę przesadził


Jest oczywiste, że duchowni, którzy popierają PO i krytykują PiS mogą posunąć się dalej w artykułowaniu swych poglądów. Nie muszą się obawiać, że ich słowa zachwieją i tak słabą wiarą - bo poszukujący, niewierzący i ateiści są w mniejszości wśród zwolenników PiS, a w większości wśród POwców. Jednak ostatnio biskup Pieronek trochę przesadził komentując samobójstwo polityczne. Nawet niezorientowany w wierze człowiek wie, że Kościół nie popiera takiej postawy; a z kolei mocno wierzący chce, by biskup nie przekraczał cienkiej linii oceniając dość pozytywnie taką postawę.

Biskup Pieronek dość otwarcie się wyraża; znamy z historii jego wypowiedzi, cytowane z reguły później przez tych, którzy za bardzo go nie lubią. Są duchowni, którzy mają dość wyraziste poglądy. Lepiej jednak, by tę wyrazistość zachowali dla swoich kolesi i znajomych. Niestety, do wiernych (zwłaszcza mających inne poglądy polityczne) wyraziście dociera jedynie w ich przypadku przesłanie polityków, a nie ewangelii.